Wielu rodziców, uczniów i nauczycieli wciąż zadaje sobie pytanie: "kiedy skończy się zdalne nauczanie?". Ten artykuł ma na celu rozwiać obawy i dostarczyć aktualnych, oficjalnych informacji na temat przyszłości edukacji online w Polsce. Przyjrzymy się obecnym regulacjom, stanowisku Ministerstwa Edukacji oraz lekcjom wyciągniętym z poprzednich lat, aby zapewnić pewność w dynamicznym świecie edukacji.
Nauczanie zdalne w Polsce: powrót na masową skalę jest mało prawdopodobny
- Od roku szkolnego 2022/2023 szkoły funkcjonują w trybie stacjonarnym, a nauczanie zdalne nie jest podstawową formą edukacji.
- Nie istnieją żadne plany systemowego, ogólnokrajowego powrotu do zdalnego nauczania.
- Dyrektor szkoły może czasowo zawiesić zajęcia stacjonarne i przejść na tryb zdalny lub hybrydowy po uzyskaniu zgody organu prowadzącego i pozytywnej opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.
- Przyczynami lokalnego przejścia na tryb zdalny mogą być zagrożenia epidemiczne, klęski żywiołowe lub wysoka absencja nauczycieli.
- Doświadczenia z lat 2020-2022 pokazały liczne wady edukacji online (luki w wiedzy, problemy ze zdrowiem psychicznym), co sprawia, że decydenci podchodzą do niej z dużą ostrożnością.
- Technologia w edukacji jest obecnie postrzegana jako wsparcie dla nauki stacjonarnej, a nie jej zastępstwo.
Wprowadzając się w aktualny kontekst, muszę jasno zaznaczyć, że od roku szkolnego 2022/2023 polskie szkoły funkcjonują przede wszystkim w trybie stacjonarnym. Wszelkie obawy o masowy powrót do edukacji online są obecnie nieuzasadnione, biorąc pod uwagę bieżące decyzje i priorytety Ministerstwa Edukacji. Nauczanie zdalne nie jest już podstawową formą edukacji i nie ma żadnych ogólnokrajowych planów, które wskazywałyby na jego systemowy powrót.
Mimo że nauczanie zdalne nie jest już dominującą formą, przepisy prawa oświatowego nadal przewidują możliwość jego wprowadzenia w określonych, nadzwyczajnych sytuacjach. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji i Nauki, dyrektor szkoły ma prawo czasowo zawiesić zajęcia stacjonarne i przejść na tryb zdalny lub hybrydowy. Nie jest to jednak decyzja, którą dyrektor może podjąć samodzielnie i w dowolnym momencie. Muszą zostać spełnione konkretne warunki:
- Zgoda organu prowadzącego: Dyrektor musi uzyskać zgodę od organu prowadzącego szkołę (np. gminy, powiatu).
- Pozytywna opinia Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego (PPIS): W przypadku zagrożeń zdrowotnych, kluczowa jest pozytywna opinia lokalnego sanepidu.
Główne przyczyny, które mogą skutkować taką decyzją, to przede wszystkim zagrożenia dla bezpieczeństwa uczniów. Wśród nich wymienić można sytuację epidemiczną, ale także inne zdarzenia, takie jak klęski żywiołowe (np. powodzie, pożary) czy wysoka absencja nauczycieli, która uniemożliwia prowadzenie zajęć stacjonarnych. Ważne jest, aby pamiętać, że są to sytuacje wyjątkowe i lokalne.
Obecnie w polskich szkołach dominującą formą jest nauka stacjonarna. Po doświadczeniach z pandemią, powrót do tradycyjnego modelu edukacji był priorytetem. Ewentualne przejścia na tryb zdalny, jeśli w ogóle mają miejsce, mają charakter ściśle lokalny i incydentalny. Nie ma mowy o systemowym, ogólnokrajowym zamykaniu szkół i powrocie do masowej edukacji online. Moje obserwacje wskazują, że decydenci bardzo ostrożnie podchodzą do takich rozwiązań.
Oficjalne stanowisko Ministerstwa Edukacji jest jasne i spójne: nie ma żadnych planów systemowego, ogólnokrajowego powrotu do nauczania zdalnego. To kluczowa informacja dla wszystkich zainteresowanych. Decyzje o ewentualnym czasowym przejściu na tryb zdalny są podejmowane wyłącznie na poziomie lokalnym i tylko w nadzwyczajnych, uzasadnionych sytuacjach, po spełnieniu wszystkich wymogów formalnych. To uspokajająca wiadomość dla tych, którzy obawiali się powrotu do niepewności z poprzednich lat.

Scenariusze powrotu do nauczania zdalnego na dużą skalę
Choć powrót do nauczania zdalnego na masową skalę wydaje się obecnie mało prawdopodobny, warto zastanowić się, jakie hipotetyczne scenariusze mogłyby doprowadzić do takiej sytuacji. Musimy pamiętać, że wymagałoby to zaistnienia sytuacji nadzwyczajnej o skali ogólnokrajowej, podobnej do tej, z którą mieliśmy do czynienia podczas pandemii COVID-19.
Eksperci są zgodni, że aby nauka zdalna powróciła na szerszą skalę, musiałby zaistnieć kryzys o zasięgu ogólnokrajowym, który realnie zagrażałby bezpieczeństwu i zdrowiu publicznemu. Nie mówimy tu o lokalnych incydentach, ale o zdarzeniu, które wymusiłoby podjęcie drastycznych środków na poziomie rządowym. Takie warunki musiałyby być porównywalne z globalną pandemią, która doprowadziła do zamknięcia szkół na całym świecie. To pokazuje, jak wysoki próg musi zostać przekroczony, aby rozważano taką decyzję.
Jednym z czynników, które mogłyby teoretycznie doprowadzić do ponownego zamknięcia szkół, są nowe zagrożenia epidemiczne. Rozporządzenie Ministra Edukacji i Nauki wymienia sytuację epidemiczną jako jedną z przyczyn umożliwiających przejście na tryb zdalny. Jednakże, po doświadczeniach z lat 2020-2022, decydenci podchodzą do tego scenariusza z ogromną ostrożnością. Wiemy już, jak negatywne skutki niosło ze sobą długotrwałe zamknięcie szkół, dlatego wszelkie decyzje w tej materii byłyby poprzedzone bardzo wnikliwą analizą i próbą znalezienia alternatywnych rozwiązań.
Poza zagrożeniami epidemicznymi, przepisy prawa oświatowego przewidują również inne przyczyny, które mogą skutkować przejściem na nauczanie zdalne. Są to sytuacje, które uniemożliwiają bezpieczne i efektywne prowadzenie zajęć stacjonarnych:
- Klęski żywiołowe: Powodzie, pożary, huragany czy inne katastrofy naturalne, które uszkadzają budynki szkolne lub uniemożliwiają bezpieczny dojazd do szkoły.
- Wysoka absencja nauczycieli: Sytuacja, w której zbyt duża liczba nauczycieli jest nieobecna (np. z powodu choroby), co uniemożliwia zapewnienie opieki i prowadzenie zajęć dla wszystkich uczniów.
Warto podkreślić, że nawet w tych przypadkach decyzje mają charakter lokalny i są podejmowane w oparciu o konkretne okoliczności, a nie jako ogólnokrajowy nakaz.
Lekcje z przeszłości: Negatywne skutki masowego nauczania zdalnego
Doświadczenia z lat 2020-2022, kiedy nauczanie zdalne było powszechną praktyką, dostarczyły nam wielu cennych, choć często bolesnych lekcji. To właśnie te negatywne skutki sprawiają, że decydenci polityczni, nauczyciele, rodzice i społeczeństwo podchodzą do tej formy edukacji z tak dużą ostrożnością i niechęcią do jej ponownego wprowadzenia na masową skalę. Zrozumienie tych wyzwań jest kluczowe dla oceny obecnego stanowiska.
Jednym z najbardziej widocznych i szeroko dyskutowanych problemów, które ujawniło nauczanie zdalne, było powstawanie luk w wiedzy uczniów. Brak bezpośredniego kontaktu z nauczycielem, trudności z koncentracją w warunkach domowych i zróżnicowany dostęp do sprzętu i internetu przyczyniły się do tego, że wielu uczniów nie przyswoiło materiału w takim stopniu, jak podczas nauki stacjonarnej. Co więcej, edukacja online pogłębiła istniejące nierówności edukacyjne uczniowie z mniej zamożnych rodzin, bez odpowiedniego sprzętu czy wsparcia rodziców, byli w znacznie gorszej sytuacji.
Długotrwała nauka zdalna miała również znaczący i często negatywny wpływ na zdrowie psychiczne i fizyczne uczniów. Izolacja społeczna, brak bezpośrednich kontaktów z rówieśnikami i nauczycielami prowadziły do wzrostu poziomu stresu, poczucia samotności, a także spadku motywacji do nauki. Zauważyliśmy również pogorszenie kondycji fizycznej dzieci i młodzieży, wynikające z braku ruchu, oraz problemy ze wzrokiem spowodowane wielogodzinnym spędzaniem czasu przed ekranami. To były alarmujące sygnały, których nie możemy ignorować.
Doświadczenia z lat 2020-2022 pokazały liczne wady tej formy edukacji, co sprawia, że decydenci polityczni podchodzą do niej z dużą ostrożnością.
Z perspektywy nauczycieli i rodziców, nauczanie zdalne wiązało się z ogromnymi wyzwaniami organizacyjnymi i technologicznymi. Nauczyciele musieli w błyskawicznym tempie dostosować się do nowych narzędzi, metod pracy i sposobów oceniania, często bez odpowiedniego wsparcia i szkoleń. Rodzice z kolei musieli żonglować obowiązkami zawodowymi z rolą "domowego nauczyciela", zarządzając czasem i przestrzenią domową, aby zapewnić dzieciom warunki do nauki. Utrzymanie zaangażowania uczniów przed ekranem było prawdziwym testem kreatywności i cierpliwości dla wszystkich stron.
Technologia w edukacji: Wsparcie, a nie zastępstwo
Po intensywnych doświadczeniach z nauczaniem zdalnym, zmieniło się postrzeganie roli technologii w edukacji. Dziś jest ona traktowana przede wszystkim jako wsparcie dla nauki stacjonarnej, narzędzie wzbogacające proces dydaktyczny, a nie jego alternatywa czy zastępstwo. Moim zdaniem, to bardzo zdrowa i przyszłościowa perspektywa.
Obecnie cyfryzacja i nowe technologie są integrowane z edukacją stacjonarną w celu jej wzbogacenia i wsparcia. Mówimy tu o wykorzystywaniu tablic interaktywnych, platform e-learningowych do udostępniania materiałów uzupełniających, aplikacji edukacyjnych czy narzędzi do wspólnej pracy projektowej. Celem jest rozwijanie kompetencji cyfrowych uczniów i nauczycieli, uatrakcyjnianie lekcji oraz dostosowywanie ich do indywidualnych potrzeb. Organizacje pozarządowe i eksperci aktywnie promują to podejście, podkreślając, że technologia ma służyć człowiekowi i procesowi uczenia się, a nie go dominować.
Doświadczenia z nauczaniem hybrydowym, które łączyło elementy stacjonarne i zdalne, również przyniosły cenne wnioski. Pokazały, że ten model ma potencjalne zastosowania w przyszłości, ale zawsze jako uzupełnienie, a nie dominująca forma. Może być użyteczny w sytuacjach awaryjnych, gdy część uczniów nie może dotrzeć do szkoły, lub dla wsparcia uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, którzy lepiej funkcjonują w elastycznym środowisku. Kluczem jest jednak zachowanie priorytetu dla bezpośredniego kontaktu i interakcji w klasie.
Po pandemii wiele szkół zainwestowało w sprzęt komputerowy, a nauczyciele przeszli szkolenia z zakresu kompetencji cyfrowych. To niewątpliwie sprawiło, że polska szkoła jest lepiej przygotowana na ewentualny kryzys wymagający przejścia na tryb zdalny przynajmniej pod względem technicznym. Mamy lepsze wyposażenie, większą świadomość narzędzi i umiejętności. Jednak ta gotowość dotyczy raczej technicznych aspektów i zdolności adaptacyjnych, a nie chęci powrotu do masowej edukacji online. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z kosztów, jakie ponieśliśmy, i nikt nie chce ich powtarzać.
Jak przygotować się na ewentualne, lokalne przejście na tryb zdalny?
Mimo że ogólnokrajowy powrót do nauczania zdalnego jest mało prawdopodobny, lokalne i czasowe przejścia na ten tryb są nadal możliwe w wyjątkowych sytuacjach. Dlatego, jako ekspertka, zawsze radzę, aby rodzice i uczniowie byli przygotowani na taką ewentualność. Lepiej być gotowym i świadomym, niż zaskoczonym.
W przypadku jakichkolwiek wątpliwości lub plotek o zawieszeniu zajęć stacjonarnych, zawsze należy szukać oficjalnych i wiarygodnych informacji. Unikajmy portali plotkarskich czy niepotwierdzonych wiadomości w mediach społecznościowych. Oto gdzie powinniśmy szukać:
- Strona internetowa szkoły: To podstawowe źródło informacji o decyzjach dyrektora.
- Dziennik elektroniczny: Komunikaty w dzienniku elektronicznym są zazwyczaj natychmiastowe i skierowane bezpośrednio do rodziców.
- Oficjalne komunikaty Ministerstwa Edukacji: W przypadku decyzji o szerszym zasięgu, MEN publikuje informacje na swojej stronie.
- Lokalne władze oświatowe: Kuratoria oświaty lub urzędy gmin/miast mogą również wydawać komunikaty.
Przygotowanie na naukę zdalną to nie tylko kwestia techniczna, ale także organizacyjna i emocjonalna. Oto kilka praktycznych wskazówek, które mogą pomóc:
- Organizacja przestrzeni do nauki: Zapewnij dziecku ciche i dobrze oświetlone miejsce do nauki, wolne od rozpraszaczy. Ważne, aby było to miejsce kojarzone z pracą, a nie z wypoczynkiem.
- Ustalenie harmonogramu: Wspólnie z dzieckiem stwórzcie plan dnia, uwzględniający lekcje online, przerwy, posiłki i czas wolny. Regularność pomaga w utrzymaniu dyscypliny i poczucia normalności.
- Dbanie o przerwy i aktywność fizyczną: Zachęcaj dziecko do regularnych przerw od ekranu, krótkich ćwiczeń fizycznych czy spacerów. To kluczowe dla zdrowia fizycznego i psychicznego.
- Wsparcie emocjonalne: Rozmawiaj z dzieckiem o jego uczuciach, obawach i trudnościach. Bądź cierpliwy i wyrozumiały. Pamiętaj, że dla dzieci to również stresująca sytuacja.
- Sprawdzenie sprzętu: Upewnij się, że komputer, tablet i połączenie internetowe działają poprawnie. Warto mieć zapasowy plan w razie awarii.
W trybie nauczania zdalnego uczniowie nadal posiadają swoje prawa, a szkoła ma obowiązki. Uczeń ma prawo do odpowiednich warunków do nauki, wsparcia psychologiczno-pedagogicznego oraz sprawiedliwej oceny. Szkoła z kolei jest zobowiązana do zapewnienia dostępu do materiałów edukacyjnych, wsparcia technicznego oraz monitorowania postępów uczniów. Moim zdaniem, kluczowe jest, aby komunikacja między szkołą a domem była otwarta i regularna, co pozwoli na szybkie reagowanie na ewentualne problemy i zapewnienie ciągłości procesu edukacyjnego.
