Panuje stereotyp wieczoru wigilijnego jako czasu zgody i miłości międzyludzkiej. Wigilia Bożego Narodzenia jest czasem szczególnym. W naszym kraju stanowi ona okazję do jednoczenia się ludzi, którzy urządzają różnorodne wigilijne spotkania. Ludzie spotykają się, aby przełamać się opłatkiem i złożyć sobie życzenia. Obyczaj nakazuje wtedy powściągnąć swoje urazy i okazać serce innemu człowiekowi. W praktyce nie jest to jednak proste.

życzeniaRadosne święta a rzeczywistość

Uczucia przeżywane przez człowieka nie zawsze są posłuszne nakazom obyczaju i moralności. Gdziekolwiek ludzie spotykają się przy wigilijnym stole, tam zanoszą swoje uczucia i przekonania nagromadzone długo przedtem. Szczególnie dotyczy to spotkań rodzinnych. Nierzadko ludzie naprzeciw nas nie budzą bardzo serdecznych uczuć. Może być po temu wiele powodów. Czasem przyczyną jest młodzieńczy bunt przeciw władzy rodziców, czasem niechęć do wścibskiej ciotki. Bywa, że składanie sobie życzeń jawi się jako rzecz trudna, czasem dokonywana niejako wbrew sobie, pod przymusem.

Dotyczy to także spotkań wigilijnych w szkole lub w pracy. Często budzą one w ludziach niechęć, którą mogą na przykład wyrażać słowa: „Dlaczego mam się ściskać z kimś dla mnie obcym, skoro zupełnie nie mam na to ochoty!”. Wydaje się, że te słowa wymagają zastanowienia.

W swoich przeżyciach dzielimy ludzi na „swoich” i „obcych”. Od obcych czujemy się oddzieleni, schowani za barierą lęku, braku potrzeby bliskości. Czujemy wręcz biologiczny przymus utrzymywania dystansu do tych, którzy nie są naszymi bliskimi. Owe „wigilijne uściski” mogą wówczas budzić naturalną niechęć.

życzeniaJak życzyć komuś dobrze?

Wigilia, z pochodzenia chrześcijańska, jest czasem potencjalnego jednoczenia ludzi – wielokrotnie niezależnie od ich więzi z religią. Zatem czym właściwie są życzenia wigilijne?

Składanie życzeń polega na tym, że „życzymy komuś dobrze”. To znaczy, że chcemy „dobra dla niego”. Mamy w stosunku do kogoś „dobrą wolę” – niezależnie od tego, czy żywimy do niego niechęć, nie życzymy mu źle. Ileż to razy ktoś niezbyt lubiany, gdy ciężko choruje albo przeżył wypadek, budzi nasze współczucie. Trzeba wielkiej zawziętości, uczuć negatywnych, wręcz zapiekłych, żeby czuć radość z nieszczęścia drugiego człowieka.

Stosunek do innych ludzi nie rozstrzyga się na poziomie uczuć, lecz na poziomie woli, i to jest wyróżnikiem człowieczeństwa.

Analiza opisanych powyżej przeżyć wskazuje pewną hierarchię. Bywają i są zrozumiałe uczucia negatywne oraz pewien sprzeciw wobec zbliżenia wymuszonego przez obyczaj. Miłość bliźniego nie jest w swej istocie uczuciem, lecz nakazem dotyczącym stosunku do innych.

Z wielu powodów ludzie są podzieleni i nie jest łatwo te podziały przekraczać, ale nie trzeba wiary religijnej, by to robić. Wigilijne spotkanie jest możliwością, szansą na wysiłek przekraczający podziały.

Wolni ludzie, składając sobie życzenia, budują więź łączącą ze sobą dobro etyczne i radość jednostki.

Czas życzenia komuś dobrze
Facebooktwittergoogle_plus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *