W natłoku codziennych spraw często nie zdajemy sobie sprawy, że mogliśmy zmienić nasze przekonania. Zdarza się, że żywimy pewne przeświadczenie, po czym uświadamiamy sobie, że jednak mamy zupełnie inny pogląd na daną kwestię. Nasi znajomi, obserwując mimikę naszej twarzy, mogą nawet wiedzieć lepiej od nas samych, jakie mamy odczucia w danym momencie.

 

przekonania“Myślę, więc jestem”

Wymienione przykłady świadczą o tym, że nasze przekonania mogą być korygowalne. Jednak w filozofii przez dłuższy okres dominował przeciwny pogląd – tzw. kartezjański. Kartezjusz, XVII-wieczny francuski filozof, zasłynął stwierdzeniem: “myślę, więc jestem”. Szukając epistemicznej pewności, Kartezjusz wskazał na fakt, że posiadamy uprzywilejowany dostęp do naszych własnych stanów mentalnych. W konsekwencji musiał przyjąć, że sądy oparte na introspekcji – dotyczące stanów mentalnych – w odróżnieniu od sądów o świecie zewnętrznym cechuje niekorygowalność. Innymi słowy, oszukiwanie samego siebie jest niemożliwe. 

Skąd bierze się w nas przeświadczenie, że znamy lepiej nasze własne myśli niż osoba postronna? Jeżeli chcemy kogoś oszukać, to musimy mieć przekonanie, że dane zdanie p jest prawdziwe i skutecznie skłonić go do tego, by uwierzył, że zdanie przeciwne nie-p jest prawdziwe. W przypadku oszukiwania samego siebie wydaje się to niemożliwe, bo jednocześnie musielibyśmy twierdzić, że zarówno p jak i nie-p jest prawdziwe.

To tak, jakby twierdzić, że pada deszcz i nie pada deszcz. Tego typu sądy są absurdalne.

przekonaniaPomyłka Kartezjusza?

Jednak znane są nam sytuacje dnia codziennego, które wskazują na to, że można mylić się co do naszych przekonań. W literaturze przedmiotu wyodrębnia się trzy rodzaje “oszukiwania samego siebie”:

A) Pobudki i powody: podmiot ma pobudki lub powody, dla których nie przyznaje się przed samym sobą, że posiada pewne przekonanie. Może on żywić wyraźną niechęć do emigrantów, ale będzie wstydził się do tego przyznać. Gdy pojawi się taka myśl, będzie starał się od niej uciec. Nie będzie chciał jej dopuścić do świadomości.

B) Błąd interpretacji: człowiek, który uległ gwałtownej namiętności, może sądzić, że jest zakochany, ale później uświadomić sobie, że błędnie interpretował swoje uczucia. Sytuacja ta często występuje wśród ludzi, którzy odczuwając silny popęd do płci przeciwnej, sądzą przy tym, że są ”zakochani”. Jednak po jakimś czasie, mogą uświadomić sobie, że odczuwali jedynie pociąg fizyczny.

C) Koncentracja uwagi: w chaosie codziennych spraw możemy nie zauważyć, że zmieniliśmy nasze poglądy, np. możemy upierać się, że jesteśmy zwolennikami partii PiS, mimo, że nasze wypowiedzi polityczne świadczą o zupełnie innych poglądach.

Podane przykłady A) B) i C) wskazują, że możemy mylić się co do naszych przekonań. Ktoś patrząc z perspektywy trzecioosobowej może lepiej od nas samych wiedzieć, jakie mamy przekonania i jakie mamy odczucia.

Wobec tego, jak ufać samemu sobie? Czy możemy mieć jakąkolwiek wiedzę pewną? Czy Kartezjusz się pomylił? Czy Marsjanin z perspektywy trzecioosobowej miałby o nas lepszą wiedzę niż my mamy sami o sobie? Jak mawia Daniel Dennett:

„… filozofowie są znacznie lepsi w zadawaniu pytań, niż w udzielaniu na nie odpowiedzi”.

przekonaniaCzy nasze przekonania są korygowalne?

Na gruncie psychologii poznawczej mówi się o błędzie atrybucji. Jest on wynikiem rekonstruktywnej natury pamięci. Pamięć nie ma charakteru odtwórczego, lecz wydobywamy z niej informację najczęściej już zniekształconą. Błąd atrybucji zachodzi wtedy, gdy informacja jest wiązana z niewłaściwym czasem lub miejscem. 

Błędna atrybucja może być przyczyną tego, że bierzemy cudze myśli za swoje własne. Dobrym przykładem są plagiaty. Muzycy grają znaną melodię jako własną, ponieważ nie mogą rozpoznać, że wcześniej ją usłyszeli w radiu.

Już sama rekonstruktywna natura pamięci świadczy o tym, że mylimy się co do naszych wspomnień. Wpadamy w pułapkę i oszukujemy samych siebie. System poznawczy człowieka cechuje się ekonomią. Dokonujemy selekcji oraz rekonstrukcji informacji. Człowiek jest „skąpy poznawczo”, tzn. będzie on unikał nadmiaru informacji. Konsekwencją “skąpstwa poznawczego” jest to, że człowiek wykonuje niektóre zadania niezbyt efektywnie.

Czy ta koncepcja wyjaśnia fakty dotyczące błędnej interpretacji lub problemy związane z koncentracją? Nasz aparat poznawczy został tak przystosowany, aby “upraszczać” rzeczywistość. Jest to rezultat selekcji informacji. Skoro zaś tak, to może właśnie ze względu na wybiórczość aparatu poznawczego zdarza się nam “coś” przeoczyć?

Literatura:

  1. Searle J. R., Umysł na nowo odkryty, tłum. T. Baszniak, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1999, s. 196-201.
  2. Johnson R. L. , McCann, V. Zimbardo P. G., Psychologia. Motywacja i uczenie się, tłum. M. Guzowska-Dąbrowska, J. Radzicki, E. Czerniawska, PWN, Warszawa 2010.
  3. Nęcka E., Orzechowski J., Szymura B., Psychologia poznawcza, PWN, Warszawa 2008.
Czy nasze przekonania są korygowalne?
Facebooktwittergoogle_pluspinterestlinkedin
Tagi:            

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *